Passerini: Ramos jest płacony za gole, a trener ma znaleźć mu właściwą rolę
Dziennikarz „Corriere della Sera” ocenił po Sassuolo – Milan, że Rossoneri stracili dwa punkty, co przyznali Amorim i Rabiot. Jego zdaniem największym problemem w pracy trenera jest sytuacja Ramosa.

Carlos Passerini, dziennikarz „Corriere della Sera”, powiedział na swoim kanale na YouTube z Mapei Stadium po meczu Sassuolo – Milan (1:1): „Wynik negatywny: dwa stracone punkty. Dobrze, że Amorim przyznał to bez owijania w bawełnę, przyznali to też piłkarze. Według mnie to pozytywne, że to przyznał, bo nigdy nie wiadomo. Także Rabiot powiedział to wprost: dwa stracone punkty, zabrakło mentalności”.
O Ramosie mówił: „Jak ja to widzę, może trudno mi to wyjaśnić, ale to moja wina, że nie umiem tego wytłumaczyć, bardzo mi się podoba jego zaangażowanie, podoba mi się wszystko. Ale jeśli napastnika płaci się taką kwotę, to płaci się mu za gole. To czasem umyka: napastnicy mają swoją wartość, to praktycznie dobro luksusowe”.
Dalej wyliczał: „Jeśli napastnik kosztuje 30–40 milionów, bierzesz Santiago Giméneza, raz ci się uda, raz nie. Ale jeśli bierzesz wielkiego napastnika, który kosztuje 74 miliony, to może zapłaciłeś za dużo? To też jest hipoteza. Albo źle go wykorzystujesz, źle z nim pracujesz taktycznie. Wynik jest jednak taki, że nie może być bez gola po siedmiu meczach”.
Na koniec ocenił: „Zadaniem trenera jest też znaleźć mu właściwe miejsce i dać mu właściwą pracę do wykonania, trzeba mówić rzeczy tak, jak są. Uważam, że to prawdziwy problem w pracy Amorima”.
Źródło
- Corriere della Sera, za MilanNews.it: „Passerini netto dopo Sassuolo-Milan: «Risultato negativo, due punti persi. Di buono c'è...»”