Aktualności

Gazzetta: Cardinale rozczarowany po Sassuolo, pretensje także do sędziego

Właściciel Milanu wyjechał z Mapei Stadium niezadowolony z remisu. Szef RedBird uważał, że faul Laurienté na Gili zasługiwał na karę, a napastnik Sassuolo nie dostał nawet kartki.

Gerry Cardinale opuścił Mapei Stadium rozczarowany. Jak informuje La Gazzetta dello Sport, właściciel Milanu, który w niedzielę ponownie oglądał mecz z trybun, nie był zadowolony po końcowym gwizdku meczu z Sassuolo, z którego Milan wywiózł tylko punkt. Po spotkaniu z Lecce szef RedBird mówił o najlepszym występie zespołu, odkąd kieruje klubem. Tym razem występ Rossonerich znów pozostawił niedosyt.

Dziennik zaznacza, że nie chodzi o szukanie wymówek, ale krytyka dotyczy również sędziego Fourneau. Cardinale uznał, że faul Laurienté na Gili zasługiwał na karę. Napastnik Sassuolo nie dostał nawet żółtej kartki, a pod lupą znalazły się też inne dyskusyjne sytuacje.

Milan objął prowadzenie po golu Adriena Rabiota, jego trzecim w tym sezonie ligowym, ale kilka minut później stracił bramkę po rzucie rożnym. Później nie zdołał już ponownie przechylić szali na swoją korzyść. Rúben Amorim mówił po meczu, cytowany przez dziennik: „Po objęciu prowadzenia powinniśmy byli «zabić» mecz. Musimy lepiej zarządzać piłką i tempem gry. Możemy oddać rzut rożny, ale nie możemy stracić takiego gola”.

Cardinale wraca teraz do Stanów Zjednoczonych. Do Włoch ma jednak przylecieć ponownie przed niedzielnym meczem z Atalantą 18 października, który obejrzy na San Siro.

Źródło