Amorim: niepokonani? To nic nie znaczy, straciliśmy dwa punkty
Trener Milanu nie przywiązuje wagi do serii bez porażki w Serie A. Po remisie z Sassuolo mówił, że po golu Rabiota zespół powinien był lepiej kontrolować grę, a bramki po rzucie rożnym nie wolno tracić.

Po sześciu kolejkach Serie A Milan ma trzy zwycięstwa i trzy remisy, więc wciąż nie przegrał w lidze. Rúben Amorim nie przywiązuje do tego wagi. Na konferencji prasowej po remisie 1:1 z Sassuolo na Mapei Stadium, zapytany o serię bez porażki, mówił: „Tutaj każdy mecz jest ważny. W poprzedniej pracy szło mi źle w lidze, ale wygrywałem w Europie. Dla mnie bycie niepokonanym nic nie znaczy. Nie interesuje mnie to. Dla mnie dziś przegrałem. Nie chcę być niepokonanym, który i tak traci punkty, bo trzy remisy to trzy punkty, czyli tak, jakbym wygrał jeden mecz, a przegrał dwa. Musimy wygrywać i będziemy to robić. Nie jesteśmy niepokonani, bo i tak straciliśmy punkty”.
W rozmowie ze Sky Sport Portugalczyk tłumaczył, co poszło nie tak po golu Rabiota. Sassuolo wyrównało zaledwie kilka minut później: „Kiedy nie wygrywamy, nigdy nie jesteśmy zadowoleni. Musimy jeszcze poprawić wiele rzeczy, ale pokazaliśmy postęp. Kontrolowaliśmy dużą część spotkania, chcieliśmy naciskać rywali i strzelić gola. Zasłużyliśmy na prowadzenie, ale po golu oczywiście powinniśmy byli lepiej prowadzić grę, dłużej utrzymywać się przy piłce i zatrzymać reakcję rywala. Nie możemy sobie pozwolić na stratę gola po rzucie rożnym. Jasne jest, że nie możemy być zadowoleni, kiedy w taki sposób tracimy dwa punkty”.
Podobnie mówił w DAZN. Jego zdaniem zespół po golu nadal atakował, ale robił to źle: „Dalej atakowaliśmy i dlatego rywale mieli dwie okazje. Po golu słusznie jest dalej atakować, bo moment nam sprzyja, ale nie robiliśmy tego we właściwy sposób. Po golu szybko traciliśmy piłkę, kiedy ją mieliśmy. Ostatecznie to może się zdarzyć, ale nie może się zdarzyć gol, którego straciliśmy po rzucie rożnym”.
W poniedziałek Corriere dello Sport pisze o problemie z mentalnością. Amorim, zapytany o to na konferencji, nie był tego pewien: „Nie wiem, czy to mentalność, bo nie wiem, czy chodzi o myślenie «strzeliłem, więc się bronię». Myślę, że to kwestia doświadczenia, ale musimy zamykać mecz, dobijać go, brać czas, kiedy go potrzebujemy. Będą rzeczy, które poprawimy w trakcie sezonu, ale są też takie, które powinniśmy byli robić lepiej już na tym początku”.
W klubowej telewizji Milan TV trener mówił o frustracji: „Jeśli jesteśmy naprawdę szczerzy, tak jak byliśmy po meczu z Juventusem, dziś straciliśmy dwa punkty i to jest jasne. Szybko poprawiamy wiele rzeczy, ale powinniśmy byli wygrać. Patrzę na te mecze także przez pryzmat wszystkich problemów, jakie mamy w zespole: powinniśmy mieć więcej punktów i to frustruje”.
Mimo to Amorim uważa, że jego drużyna zagrała lepiej niż w spotkaniu z Torino. Na konferencji tłumaczył, że tym razem było więcej rotacji, a zespół lepiej rozumiał poszczególne momenty meczu.
Źródła
- MilanNews.it: „Amorim: «Imbattuti in campionato? No, abbiamo buttato comunque punti»”
- MilanNews.it: „LIVE MN - Amorim: «Io imbattuto? Non mi interessa, oggi è come se avessi perso»”
- Sky Sport, za MilanNews.it: „Amorim a Sky: «Quando non vinciamo non siamo mai soddisfatti. Dopo il gol dovevamo gestire meglio»”
- DAZN, za MilanNews.it: „Amorim a DAZN: «Quando fai gol poi devi ammazzare la partita e non l'abbiamo fatto»”
- Corriere dello Sport, za MilanNews.it: „Milan, Amorim è insoddisfatto: «Buttati via due punti». Il problema è la mentalità”
- Milan TV, za MilanNews.it: „Amorim amaro a Milan Tv: «Due punti persi, dovevamo vincere»”
- Sky Sport, za MilanNews.it: „Amorim: «Non possiamo permetterci di subire gol da calcio d'angolo»”