Aktualności

Amorim wyjaśnia, dlaczego na konferencjach nie mówi po włosku

Trener Milanu przeprosił w Milanello, że nie odpowiada dziennikarzom po włosku. Chce wyrażać się precyzyjnie, aby jego słowa nie zostały wykorzystane przeciwko niemu. Mówił też o czwórce obrońców i o Athekame.

Na sobotniej konferencji prasowej w Milanello, którą na żywo relacjonował MilanNews, Rúben Amorim został zapytany o język włoski. Po trzech tygodniach przerwy wraca Serie A, a Milan zagra w niedzielę 11 października w Reggio Emilia z Sassuolo Alberta Aquilaniego. Trener przeprosił dziennikarzy i wyjaśnił, dlaczego nie odpowiada im po włosku:

„Łatwo byłoby mi mówić po włosku, gdybym był innym pracownikiem Milanu, ale to, co mówię, jest bardzo ważne. Przepraszam, przykro mi, ale wiem, że po meczach muszę rozmawiać z Capello. Wiem, że byłoby lepiej, gdybym mówił po włosku, ale muszę jednocześnie myśleć i mówić. Nie mogę więc ryzykować, że to, co mówię, w jakiś sposób sprawi mi problemy albo że moje słowa zostaną wykorzystane przeciwko mnie. Ważne, żebym czuł się swobodnie, bo to część mojej pracy”.

W tej samej odpowiedzi Portugalczyk odniósł się również do pytania dziennikarzy o ustawienie: co w pierwszych pięciu meczach skłoniło go do gry czwórką obrońców. „W ostatnich spotkaniach widziałem większą mobilność. Widziałem, że te pozycje i ta swoboda pozwalają mojej drużynie grać lepiej. W meczu z Benfiką było widać, że dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce, ale brakowało nam ruchu. Ta zmiana była konieczna, nie po to, żeby grać lepiej, tylko żeby grać inaczej. Nie wiem, czy zostaniemy przy tym ustawieniu, ale to narzędzie, które pozwala nam wygrywać”.

Wybór między czwórką a trójką obrońców zależy według Amorima od meczu i sytuacji. Najważniejsze, aby zawodnicy rozumieli, kiedy grać jednym, a kiedy drugim systemem. Planu na niedzielę nie zdradził, bo inaczej dowiedziałby się o nim Aquilani.

Zapytany, czy w styczniu do Milanu może wrócić Athekame, trener odpowiedział: „Obserwujemy go, tak samo jak pozostałych zawodników na wypożyczeniach. Na początku sezonu widziałem go raczej w roli podobnej do Moreiry. Nie wiem, czy sytuacja się zmieni. Taki jest futbol. Bardzo dobrze radzi sobie u Fonseki, zobaczymy w przyszłości”. Amorim przyznał również, że w Milanie czuje się jak w domu i jest to dla niego zaszczyt.

Po przerwie reprezentacyjnej trener podkreślał, że trzeba przyspieszyć, ponieważ najbliższe spotkania będą ważne dla sezonu. Bardzo ważni mają być w nich Tomori, Loftus-Cheek, Pulisic i Hutchinson. Więcej czasu na boisku dostanie Camarda, który dotąd rozegrał zaledwie 8 minut, a Moreira będzie grał na obu skrzydłach.

Mimo średniej dwóch goli na mecz Amorim nie jest zadowolony z gry w ataku: „Nie stwarzamy wystarczająco wielu sytuacji bramkowych, bo spędzamy za mało czasu w polu karnym rywala”. Cieszy go natomiast, że Gonçalo Ramos wrócił szczęśliwy i pewny siebie.

Źródła

  • MilanNews.it: „Amorim spiega:”Mi scuso per l’italiano ma voglio essere preciso per non essere strumentalizzato””
  • MilanNews.it: „Amorim: “Difesa a 4? Doverosa ma non so se è definitiva. Seguiamo tutti i nostri giocatori in prestito””
  • MilanNews.it: „LIVE MN - Amorim: «Bisogna mettere il piede sull'acceleratore perché le prossime partite saranno importanti. Difesa a 4? Dipende...»”
  • MilanNews.it: „Amorim spiega gli obiettivi del Milan e le tappe necessarie per arrivarci”
  • MilanNews.it: „Amorim svela: “Nella sosta ho lavorato con diversi giocatori. Tomori, Loftus e Hutchinson saranno importanti””
  • MilanNews.it: „Amorim carica la squadra: “Ho insistito sul fatto che dobbiamo accelerare, prossime partite importanti””